Drogi Po-darku, zapewne ucieszy Cię wiadomość, że do mojego PO-DARKOWEGO ołtarzyka, który powstał nieco samoistnie z Twych darów, przybył kolejny eksponat.
To wycinanka wielkości bardzo dużego… znaczka pocztowego, ślicznie zafoliowana.
Służyła Ci zapewne jako zakładka do czytanych książek, bo wypadła mi przy czytaniu pożyczonej od Ciebie książki M. Szczygła. Odłożyłam ją na bok, by zwrócić wraz z
„Nie bój się raju”, ale po chwili zaczęłam ją skrupulatnie oglądać. Ba, nie tylko oglądać, wręcz badać z lupą w dłoni…
Jak zdołałeś takie maleństwo wyciąć precyzyjnie, bez poszarpania, skrzywienia wzoru?
Czym? Nożyczkami,laserem?
Cudeńko maleńkie, dobrze, że zafoliowane; że cuda wycinankowe się zdarzają, wiem, bo widziałam starszą kobietę, wycinającą papierową koronkę wielkimi nożycami do strzyżenia owiec…
Nie zwrócę wycinanki. Znajdzie się obok LITER, PIERWSZEJ STALÓWKI, KONIKA.
Jotka OSOBIŚCIE
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz